Na zdjęciach można zobaczyć ogólną „fachowość” ekipy budującej. Nie chce mi się więcej o tym pisać i psuć sobie nastrój w niedzielę.
Mogę powiedzieć, że dobrze, „że się nie zawaliło”, no i większość ich błędów będzie dało się poprawić. Kolejne ekipy będą miały więcej roboty.
Zobaczymy jak to będzie wyglądało, kiedy przyjdą „dachowcy”. Jednak wpierw muszę znów jakoś ściągnąć tych, co jeszcze nie skończyli roboty murarskiej.
Link do projektu Amelia (dla zainteresowanych, którzy zamierzają budować to samo).
Stan na 23.07.2011 ;]